wtorek, 22 czerwca 2010

Nr4 - Bez przypadku

I znowu coś z mojej kolekcji (w chwili pisania mam już sztuk 20 więc muszę gonić artykułami.)
Kupiona w lutym 2008, wędrowała dłuższą chwilę na allegro, w końcu sprzedawca odpuścił sobie wymarzone 120zł i  wystawił na aukcji od 30. Cena wzrosła o dodatkowe 31 i tak stałem się szczęśliwym posiadaczem takiej oto zippo :




Niszczyciel  USS Porter DDG 78 na bazie spectrum.
Produkcja w maju 2003
Nówka sztuka.

Po zakupie po raz pierwszy zorientowałem się że jestem kolekcjonerem. Jak ? - nie miałem żadnej logicznej wymówki dla wydania 60zl na zapalniczkę ... :)

czwartek, 17 czerwca 2010

Ciekawostka z roseart.

Po dłuższej przerwie spowodowanej małym zamieszaniem w życiu prywatnym wracam do aktualizowania bloga nowymi informacjami.

Notka nie będzie długa - dotyczy manufaktury roseart o której można poczytać w zakładce "artykuły"

Ostatnio robiłem w ich sklepie firmowym kilka zamówień - regularnie pojawiał się ten sam błąd. Po zapłaceniu po przez PayPal byłem przenoszony na stronę sklepu - serwer załadowywał jedynie tło.

Skontaktowała się ze mną Kelly Platko. Poprosiła o ponowienie zamówienia drogą mailową ponieważ z powodu błędu systemu nie otrzymała informacji co zamówiłem. Problem ten jednak ponawiał się przy każdym zamówieniu.

Zasugerowałem więc że to wina dobrze znanego mi błędu skryptu (informuję że jestem również webmasterem-amatorem). Jednak okazało się że nie mam racji. Ten błąd występuje zawsze gdy ktoś z europejskim IP zamawia na stronie roseart.

Sprawa jest prosta - jeśli kupujesz zapalniczki kieszonkowe na roseart - pisz najpierw maila.
Roseart jest traktowany jako dystrybutor, tym czasem dystrybutorem na Polskę jest firma BATEK która ma obowiązek zaopatrzyć zapalniczki w polskie instrukcje (mogę się mylić). Tym czasem roseart sprzedaje zapalniczki z instrukcjami angielskojęzycznymi, na co ZIPPO patrzy niechętnie ponieważ w przypadku gdyby ktoś zrobił sobie krzywdę źle opisaną zapalniczka mógł by podać firmę ZIPPO do sądu.

U nas to brzmi nieco komicznie ale pamiętajmy. W USA ludzie potrafią wygrać proces z producentem mikrofalówek ponieważ nie było ostrzeżenia że nie wolno w nim suszyć zwierząt (i jakaś nieszczęsna kobiecina ugotowała kotka)

Dodatkowo. Jeśli zamawiamy inne produkty na stronie roseart (popielniczki, długopisy itd) nie ma problemu. Kiedy zamawiamy zapalniczki stołowe - możemy zamówić samą podstawkę bez zapalniczki - natomiast zapalniczkę (stosują High Polish) zamawiajmy u nas w kraju.